Nalaem do kieliszkw i wzniosem toast za nasz dalsz pomyln wspprac. Wypi, ale zaraz sprostowa, e nie ma zamiaru wsppracowa i nie przypuszcza, aby to yczenie miao si speni. W kocu otwarcie zaproponowaem mu sta u nas posad z wysokim uposaeniem. Nawet nie prbowa si wykrci, odmwi wprost. Rozmawialimy z p godziny. 